• Wybierz grupy
Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną Przewodnika EduBroker przygotowanego przez firmę EduBroker Sp. z o.o. zgodnie z wybranymi przeze mnie tematami (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002r, nr 144 poz. 1204 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r.).
*pola obowiązkowe

Skuteczne metody szkoleniowe

23 maja 2016

 

Statystyki nie kłamią... a z trenerami bywa różnie. Wiem, że to mocne słowa jak na zdanie otwierające, w związku z powyższym spieszę z wyjaśnieniem. Jak powszechnie wiadomo dorośli uczą się przez doświadczenie, a konkretnie rzecz ujmując  w zgodzie z powszechnie znanymi statystykami: zapamiętują 10% z tego, co przeczytają, 20% z tego co usłyszą, 30% z tego, co zobaczą, 70% z tego, co przedyskutują i 80% z tego, czego doświadczą osobiście. A najlepiej jak doświadczą i wyciągną z tego doświadczenia konstruktywne wnioski podczas moderowanej dyskusji. Jednym słowem Cykl Kolba w pełnej okazałości.

To z założenia pozycjonuje każdego trenera zajmującego się profesjonalną formą kształcenia dorosłych w roli przewodnika. Przewodnika, który nie tylko zaprojektuje wyjątkową, niezapomnianą podróż (proces szkoleniowy) dla swoich uczestników, ale i wyzwoli wśród członków tej ekspedycji motywację do dogłębnej analizy procesu oraz implementacji wygenerowanych wniosków. A to nie jest łatwe. Należy bowiem zmierzyć się z takimi wyzwaniami, jak różnorodne style uczenia się uczestników szkolenia, powszechny dostęp do wiedzy oraz informacji,  osobiste doświadczenia osób uczestniczących w warsztacie, ich motywacja do osobistego rozwoju i modyfikacji dotychczasowych, wyuczonych postaw, zachowań oraz przekonań.

Krótko mówiąc powinnością, a zarazem obowiązkiem każdego trenera powinno być dążenie do wygenerowania jak największej ilości nietypowych, hybrydowych i unikatowych sposobów na zbudowanie optymalnych warunków szkoleniowych oraz metod nauczania. I teoretycznie każdy z trenerów składa taką obietnicę podpisując umowę zlecenia usługi szkoleniowej. 99% z nich zawiera zapis, że zajęcia odbywać się będą w formie warsztatowej tj. przy zachowaniu proporcji 20% teoria i 80% praktyka. Co to oznacza w praktyce? Biorąc pod uwagę ilość trenerów w Polsce oraz  ilość realizacji szkoleniowych liczba nowatorskich i nieszablonowych metod praktycznego aktywizowania uczestników szkoleń powinna opiewać co najmniej na setki. A jakie są realia? Najczęstsza odpowiedź na pytanie: „Jakimi aktywizującymi metodami będzie się Pan/Pani posługiwać podczas warsztatów?”, brzmi: scenki, praca w parach, ćwiczenie grupowe oraz case study. Czasami pojawia się również wzmianka o symulacyjnych grach planszowych, terenowych lub komputerowych, stanowiących ponoć najnowocześniejsze trendy w branży szkoleniowej. Jak dla mnie NUDA! I zarazem najkrótsza droga do degradacji rynku szkoleniowego.

Będąc trenerem z 15-sto letnim doświadczeniem, praktykiem biznesu oraz przewodniczącym komisji certyfikacyjnej trenerów biznesu apeluję: drodzy trenerzy wznieście się na wyżyny kreatywności w procesie projektowania realizowanych przez Was warsztatów. Niejednokrotnie podczas zajęć apelujecie do Waszych uczestników aby z odwagą przełamywali granice, opuszczali strefę komfortu oraz wyznaczali nowe szlaki. Chcąc zachować wiarygodność oraz transparentność bądźcie pierwszymi, którzy dadzą przykład. Możliwości są przecież nieograniczone! A czas budowania wieży ze słomek mam nadzieję bezpowrotnie już minął. Niemniej jednak chciałbym w tym miejscu podzielić odpowiedzialność za wygląd usług szkoleniowych po połowie i obciążyć nią, nie tylko trenerów tj. realizatorów zleceń, ale i zamawiających. Szanowni Państwo, to od waszych decyzji, wymogów oraz oczekiwań zależy przyszły i obecny poziom oferowanych usług szkoleniowych. Godząc się na mało wyszukany standard metodyki szkoleniowej, kształtujecie tym samym rynek na kolejne lata. Stawiając trenerom poprzeczkę nieco wyżej, zagwarantujecie tym samym progres i rozwój branży szkoleniowej. Zachęcam! A poniżej dla ułatwienia po krótce opisuję pięć przykładów interesujących narzędzi szkoleniowych, co by ospałym  trenerom nie było za łatwo:

1. Poligon praktyczny

czyli zacieranie granic między laboratoryjnym klimatem sali szkoleniowej a rzeczywistością. Szkoląc uczestników np. z umiejętności sprzedażowych warto pokusić się o pracę z realną sprzedażą dając uczestnikom szkolenia zarówno przykład praktycznego zastosowania omawianych narzędzi sprzedażowych, jak i konkretne zadania do wykonania w praktyce. Szkoląc z umiejętności umawiania spotkań z klientami dobrze jest pracować na rzeczywistym kalendarzu uczestników warsztatu. Nic bardziej nie przekona i nie zmotywuje uczestników, jak dowód, że trener jest praktykiem i np. na początku szkolenia dzwoniąc do potencjalnego klienta umówi spotkanie a w dalszej części warsztatów będzie motywować uczestników, by sami dzwonili do prawdziwych osób. Osobiście dokładam jeszcze do tego pisemną gwarancję, że wraz z zakończeniem szkolenia każdy z uczestników będzie miał umówionych co najmniej 10 spotkań z „najtrudniejszymi” klientami lub złotówki za warsztat nie wezmę. Moim zdaniem uczciwa propozycja.

2. Impro, czyli teatr improwizacji jako metoda szkoleniowa.

Przez wiele lat umiejętność zarezerwowana dla aktorów teatralnych i filmowych. Dziś staje się nieodłącznym elementem szkoleń i warsztatów z zakresu skutecznej sprzedaży, leadership’u, zarządzania zmianą czy rozwoju kreatywnego rozwiązywania problemów lub uważności. Szereg konkretnych narzędzi, dzięki którym uczestnicy uczą się pozostawania w kontakcie z intuicją i budują zaufanie do podejmowanych przez siebie decyzji. Ponadto z założenia nabierają umiejętności stosowania omawianych technik w praktyce w tzw. czasie rzeczywistym.

3. Aplikacje na urządzenia mobilne wspierające realizację gier szkoleniowych.

Dynamiczny rozwój technologiczny daje coraz szersze możliwości nie tylko komunikacyjne ale i szkoleniowe. Każdy z uczestników szkolenia wyposażony jest w telefon komórkowy lub tablet. Umiejętne wykorzystanie tego faktu pozwala wnieść nową jakość warsztatową i podnieść jakość przetwarzanych informacji. Doskonale sprawdzają się aplikacje napisane pod kątem realizowanego tematu szkolenia oraz fakt, że każde z urządzeń ma możliwość rejestrowania dźwięku, obrazu oraz przesyłania między uczestnikami wspomnianych nagrań. Reszta zależy już tylko i wyłącznie od kreatywności trenera prowadzącego szkolenie.

4. Escape Room’y jako platforma warsztatowa.

Po niebywałej ekspansji stacjonarnych escape room’ów jako formy rozrywki doczekaliśmy się mobilnej wersji tej aktywności. Dzięki temu warto pokusić się o wkomponowanie jej do scenariusza warsztatów, gdyż bazuje na odwiecznym dążeniu człowieka do wolności i wychodzenia z opresji. Moim zdaniem doskonałe środowisko do przetestowania zarówno umiejętności komunikacyjnych, a w tym perswazyjnych, procesów grupowych, umiejętności zarządzania priorytetami, jak i  menadżerskich oraz przywódczych. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sala szkoleniowa przez noc przeobraziła się w escape room, z którego uczestnicy powinni się wydostać w ciągu dwóch godzin rozpoczynających drugi dzień warsztatów.

5. Warsztaty konferencyjne.

Przez lata przyjmowano założenie, że warsztaty możliwe są do zrealizowania tylko w tzw. grupach warsztatowych tj. do 15 uczestników. Niemniej jednak zapotrzebowanie zamawiających nieustannie mobilizuje do weryfikacji tych założeń. Coraz częściej spotykam się z pytaniami, czy warsztat mógłby trwać 5 godzin i obejmować 150 uczestników. Dodatkowo czy mógłby zostać zrealizowany na jednej sali, bo wiadomo, ze koszt wynajęcia 10-ciu sal oraz takiej samej liczby trenerów znacznie zwiększyłby koszt realizacji. Odpowiedź brzmi: mógłby.  Taką możliwość daje warsztat konferencyjny, podczas którego uczestnicy pracują przy stolikach w grupach 7-mio osobowych, trener główny nadaje rytm warsztatowi ze sceny a do każdej grupy przypisana jest jedna osoba personelu wspierającego, która koordynuje działania uczestników i weryfikuje ich poprawność.

Podsumowując pragnę podkreślić, iż w dobie cyfryzacji, ekspresowej wymiany informacji oraz nieograniczonego dostępu do wiedzy siłą szkoleń  oraz warsztatów jest i będzie szansa na unikatowe przeżycie, doświadczenie poddane wspólnej analizie. Warsztat powinien być miejscem, w którym uczestnicy dostaną to, czego nie znajdą nigdzie indziej. Gwarantem powinien być natomiast trener wraz ze swoim doświadczeniem oraz umiejętny dobór metod szkoleniowych. Czynnikiem koniecznym, aczkolwiek niewystarczającym trenerska odwaga. Do zobaczenia zatem na sali szkoleniowej Kochani. Lub poza nią.

Marcin Juchniewicz
Dyrektor Zarządzający Eduneo /Trener
www.eduneo.pl
marcin.juchniewicz@eduneo.pl

 

Polecane artykuły:

  • XXI wiek gra w karty coachingowe

     

    Kto gra w karty

    Słynne powiedzenie o „obdartym łbie” oraz o nieszczęściu w miłości w przypadku grania w karty – dziś już nie sprawdza się. Przynajmniej w mojej praktyce trenerskiej i coachingowej.

    XXI wiek należy, po blisko stu latach królowania IQ, do inteligencji emocjonalnej. W trudzie codzienności, kiedy załatwiamy codziennie setki spraw, podejmujemy tysiące decyzji, którymi potem musimy zarządzać i jeszcze nierzadko mamy do czynienia z dziesiątkami twarzy – sami zmuszamy się (a może to okoliczności wymuszają na nas?) do przyjmowania na siebie dużej ilości wiedzy. 

    SZCZEGÓŁY
  • I jak IMPRO, czyli dlaczego improwizujemy na szkoleniach

     
    Nie improwizujemy na szkoleniach" moglibyśmy napisać w naszej ulotce. Ale sęk w tym, że improwizujemy. To nie my (niestety) odkryliśmy, że teatr improwizacji może być doskonałą inspiracją do pracy z ludźmi znajdującymi się często w centrum uwagi – zmuszonych do wystąpień publicznych, zabierania głosu na forum, koncentrowania innych wokół swojej osoby. 
    SZCZEGÓŁY