Problemy techniczne i wydajnościowe – odchylenia od oczekiwanego standardu, są codziennością w świecie produkcji oraz IT. Dopóki firmy będą projektować i wytwarzać kolejne coraz bardziej złożone produkty i rozwiązania, zawsze z „nieznanych” przyczyn coś może pójść nie tak.
Naturalną reakcją na pojawienie się problemu jest dążenie do jego rozwiązania. Bądźmy bardziej precyzyjni– aby rozwiązać problem musimy określić przyczynę bezpośrednią znaleźć przyczynę techniczną oraz źródłową i na koniec systemową. Spójrzmy na bardzo prosty przykład aby zrozumieć różnicę. Wyobraźmy sobie, że nasz pracownik poślizgnął się na kałuży wody w hali produkcyjnej i złamał nogę. Oczywistą, bezpośrednią przyczyna wydarzenia była kałuża i na pewno należy ją usunąć. Pytanie dużo ważniejsze brzmi – skąd się ona wzięła.
Np. Zadajmy pytanie – Skoro faktem jest że mamy do czynienia z kałużą wody, z jaką inną kałużą moglibyśmy mieć do czynienia ? Dlaczego mamy do czynienia z tym konkretnym przedmiotem problemu ( kałużą wody?) a nie z innym ( np. kałużą oleju ?)
Ustaliliśmy, że w ciągu kilku dni mocno padało, a do tego system odprowadzania wody z dachu nie był konserwowany od lat. Serwis sprzątający nie pracował u nas od zeszłego piątku.
Brak właściwej konserwacji systemu rynien, doprowadził do przecieku wody deszczowej i zalania hali produkcyjnej
Dzięki temu możemy zająć się podjęciem działań naprawczych oraz określenia rozwiązań gwarantujących brak podobnych „przygód” w przyszłości.
Powyższy, mocno uproszczony przebieg analizy źródeł problemu pokazuje ścieżkę, która zapewni nam zawsze dojście do rozwiązania, pod warunkiem że potrafimy zapewnić dostęp do wszystkich mogących posiadać niezbędne informacje.
Logicznym jest, że zależy nam aby w każdej sytuacji problemowej odnaleźć przyczynę źródłową oraz ostatecznie systemową . Zła informacja jest taka, że niezbyt często jest to tak proste jak w naszym przykładzie. Dobra – zawsze daje się ją odnaleźć. Tym zajmują się profesjonalni „rozwiązywacze” problemów.
Czego powinniśmy oczekiwać od metodyki rozwiązywania problemów w naszej firmie ?
Zacznijmy od rodzajów sytuacji problemowych i adekwatnych podejść:
Intuicja, o której za chwilę więcej, podpowiada nam, że im bardziej nieoczywista i trudna do odkrycia jest przyczyna problemu, tym większe potencjalne ryzyka, a zatem i koszty.
Z różnymi wariantami metod „błyskawicznych” spotykamy się na co dzień. Każdy z nas np., kontaktował się z biurem obsługi sieci komórkowej, czy firmy dostarczającej np., dostęp do Internetu.
Metody błyskawiczne stosuje się aby bardzo szybko wyeliminować lub potwierdzić możliwe, znane i powtarzalne powody powstawania określonych usterek. Jeśli zadzwonimy na „Help Desk” np. jednego z dostawców komputerów z informacją, że „Komputer mi przestał działać”, nie zdziwmy się gdy padnie pytanie „Czy w domu świeci się światło ?”. Pracownik chce sprawdzić tylko, czy mamy w domu zasilanie, a pewnie kilka razy się zdarzyło, że wysłano serwisanta tylko po to aby ponowni e włączył korki w mieszkaniu.
Rola myślenia intuicyjnego w procesie rozwiązywania problemów.
W momencie gdy powstawały pierwsze systemy analizy i rozwiązywania problemów uważano, że podstawą do rozwiązania każdego problemu jest myślenie racjonalne, mówiąc inaczej sucha analiza danych i faktów.
W latach 90’tych ubiegłego wieku Chuck Kepner i Mat-Thys Fourie doszli do wniosku, że w czasach gdy mamy szybszy, szerszy dostęp do wiedzy i informacji a nasza praca wymaga na co dzień interdyscyplinarności, proces rozwiązywania problemów można uczynić prostszym, bardziej przyjaznym i szybszym, zachowując jednocześnie maksymalną skuteczność.
Intuicja jest niczym innym niż sumą wiedzy, doświadczenia i obserwacji po które nasz mózg potrafi sięgnąć i powiązać je. Najkrótsza definicja intuicji jaką znam brzmi: „Intuicja jest „skrótem” pomiędzy neuronami”
W praktyce metody intuicyjne mają przede wszystkim zastosowanie do problemów pojawiających się „tu i teraz” gdy na bieżąco mamy dostęp do informacji, a sam problem jest „żywy”.
Dopiero kiedy wszystko zawiedzie, powinniśmy sięgnąć po najcięższe działa – metody analityczne, np. oparte o analizę zmian i różnic.
Skuteczne narzędzie rozwiązywania problemów technicznych i wydajnościowych w firmie powinno:
Narzędzia rozwiązywania problemów stają się po jakimś czasie dla osób ich używających naturalnym sposobem myślenia i są bardzo użyteczne w codziennych sytuacjach życiowych. Niektóre z ich można stosować w sposób nieformalny, korzystać z ich fragmentów.
Parę lat temu zadzwoniła do mnie koleżanka. W trakcie rozmowy opowiedziała, że jej córka bardzo nie lubi chodzić na szkolne zajęcia na basenie. Zdziwiłem się, bo wiedziałem, że dziewczynka lubi pływać. Zapytałem się, czy basen szkolny to ten sam basen na który powiedzmy Magda chodzi popływać z rodzicami co sobotę ? – Tak….A czy inne dzieci w klasie Magdy lubią szkolny basen ? Nie..A czy koleżanki Magdy ze szkoły, z innych klas lubią zajęcia na basenie ? Tak. A czym się różnią zajęcia klasy Magdy od zajęć innych klas ? Tu zapadła chwila milczenia i padła prosta odpowiedź – jest inny trener.
Ta historia potwierdza jedno z moich doświadczeń w rozwiązywaniu problemów – czasami warto, nim zacznie się systemowo analizować problem, zadać parę właściwych pytań. Zdarzyło mi się kilka razy określić przyczynę pozornie trudnego problemu nim tak naprawdę zaczęła się sesja jego rozwiązywania.
Autor: Marcin Kosewski, Dyrektor Zarządzający Spintegra Sp. z o.o.
Trener i Konsultant Kepner-Fourie™ ( PSDM, RCA, ITRCA®)
Prawdomówność lidera
Ludzie będą ciebie uważać za lidera tylko wtedy, gdy będą ci ufać. Tylko wtedy, sami z siebie, nie poganiani, nie sterowani, będą skłonni poddać się twemu przywództwu.
Gdy będziesz godny zaufania. Jednym z kluczowych elementów budujących zaufanie jest prawdomówność. Prawdziwy lider zawsze mówi prawdę.
Nie kłamie. Nie ściemnia. Nie manipuluje. Nie oszukuje. Są trzy sytuacje, gdy prawdomówność lidera jest testowana. I nie każdy zdaje egzamin.
Czy sternik ma zawsze rację ?
Czy 10 osób może wspólnie podjąć jakąkolwiek decyzję ?
Jak efektywnie działać, skoro wiemy, że decyzje podejmowane autorytarnie są często błędne i trudne do wdrożenia, a większość grupowych spotkań poświęconych rozwiązaniu problemu / podjęciu decyzji jest nieefektywna, wypracowane rozwiązania dalekie od ideału, zaś poświęcony czas zwykle przekracza ten zaplanowany.
Zainwestowanie w rozwój kluczowej kompetencji menadżerskiej – zdolności podejmowania optymalnych decyzji jest jedyną drogą do wzrostu wydajności i zapewnienia przewagi strategicznej.
Zabawa jest nauką, nauka zabawą. Im więcej zabawy, tym więcej nauki.
Czyżby?...
Słowa Glenna Domana z pewnością odnieść można do sposobu, w jaki najszybciej rozwijają się dzieci. Pytanie: czy podwyższanie kompetencji prowadzone w formie zabawy jest słusznym rozwiązaniem w przypadku dorosłych? Na pewno innowacyjnym i coraz częściej stosowanym w firmach, zwłaszcza tych dynamicznie rozwijających się. Dostarczenie pracownikom jednocześnie nauki i zabawy w postaci gry szkoleniowej może przynieść wiele korzyści i znacząco przewyższyć standardową formę szkolenia. W jaki sposób?