Tak dużo już wiesz o zmianie. Może wszystko? A co z działaniem? Czy na pewno wprowadzasz zmianę w sposób, który uskrzydla ludzi, czyni cię drugim Jobsem, Bezosem czy Welchem? Jeżeli tak to dlaczego czytasz ten biuletyn... dawno powinieneś siedzieć w Kalifornii i obmyślać strategię wdrożenia iPada dwudziestej szóstej generacji. Jeżeli jednak ciągle zmagasz się ze skutecznością zmian, mam dla ciebie kila ciekawych obserwacji.
Każda zmiana jest zbyt skomplikowanym i wyjątkowym przedsięwzięciem, żeby można było opracować
7 krków na radzenie sobie ze zmianą, albo 5 zasad zawsze udanej zmiany. Można jednak wskazać kilka prawidłowości, które w każdym procesie zmiany mogą odnieść pozytywny skutek.
Świadomość konieczności zmiany
Jeżeli zdecydowałeś się na wdrażanie zmian, prawdopodobnie masz pełne przekonanie, że są one nieuniknione i mogą przynieść tobie i organizacji bardzo istotną korzyść. Brawo..., pierwszy krok masz za sobą. Ale czy zmiana będzie dokonywana wyłącznie przez Ciebie? Jeżeli zmiana to coś więcej niż przyzwyczajenie się do nowego samochodu służbowego to prawdopodobnie będziesz potrzebował do zmiany ludzi. No właśnie... czy oni również mają świadomość nieuchronności zmiany, czy wiedzą, że brak zmiany skończy się dla organizacji, ich samych, dużymi kłopotami? Jeżeli nie mają tej świadomości, wiesz co masz robić. Na wszelkie możliwe sposoby obudź w nich poczucie nieuchronności zmiany. - W pewnej firmie, fabryki z różnych regionów, kupowały te same rękawice robocze po bardzo różnych cenach. Jedna fabryka potrafiła zapłacić za te same rękawice 2 razy więcej niż inna. Konsultant odpowiedzialny za znalezienie oszczędności kosztowych, zauważył tę nieprawidłowość i zaraportował Zarządowi. W efekcie, nic się nie stało. W końcu, konsultant poprosił o zgromadzenie na sali posiedzeń Zarządu ponad 400 par rękawic z przypiętymi metkami z ceną i nazwą fabryki, która je kupuje. Kiedy Zarząd naocznie stwierdził tę nieprawidłowość, natychmiast wydał stosowne decyzje w kierunku centralizacji zakupów. A, co ty zrobisz, aby uświadomić ludziom nieuchronność zmiany?
Zaangażowanie ludzi
Jeżeli już uświadomiłeś ludziom, że zmiana jest nieuchronna, powinieneś ich zaangażować. Twierdzisz, że już to zrobiłeś, bo rozdałeś im zadania? Zdaje się, że właśnie znacznie obniżyłeś szansę powodzenia zmiany. Zaangażowanie ludzi oznacza, zaangażowanie ich umysłów, a nie tylko rąk i pleców. Jeżeli pozwolisz im współdecydować, zapytasz ich o zdanie na temat najlepszych metod wdrożenia zmiany, znacznie zwiększasz szansę, że się zaangażują. - Pewien Dyrektor Działu Konfekcjonowania wdrożył nową normę ilościową w swoim zespole. Przez 12 miesięcy ludzie nie osiągnęli 100% normy ani razu. Zmiana się nie powiodła. Nasz Dyrektor poszedł po rozum do głowy i zapytał ludzi jaką normę mogliby realizować. Powiedzieli 94%, stanęło na 96%. Pracownicy natychmiast zaczęli obmyślać, w jaki sposób spełnić swoją obietnicę. Po pierwszym miesiącu obowiązywania nowej normy, pracownicy wypracowali 114% starej normy, a przez kolejne miesiące mieścili się w przedziale 112 - 117% starej normy. A jak ty, zamierzasz zaangażować intelekt swoich pracowników?
Działanie
Jeżeli twoi ludzie przekonani są do zmiany i wykorzystałeś ich umiejętności do zbudowania koncepcji zmiany, czas na działanie. Ale...., co z analizami, przecież musimy zrobić analizę rynku, a potem analizę wrażliwości konsumenta na zmianę ceny, by w końcu przeanalizować chłonność podaży w ujęciu makro i w oparciu o to, przeanalizujemy ... No właśnie. Działaj. - Producent urządzeń elektronicznych wpadł na doskonały pomysł produktowy - urządzenie o funkcjach pomiędzy telefonem i komputerem. Zaczęto opracowywać prototyp - trwało to jakieś dwa lata. Potem zlecono badania rynkowe mające potwierdzić zasadność uruchomienia produkcji masowej, ale w związku z okresem kryzysu, przesunięto je o 16 miesięcy. Następnie ktoś wpadł na pomysł dodania nowej technologii z zakresu przesyłu danych. Projekt wydłużył się o następne 14 miesięcy. Gdy wszystko było zapięte na ostatni guzik i ustalono datę prezentacji produktu, największy konkurenty naszej firmy zaprezentował iPada’a. Dzisiaj iPad dominuje na rynku tabletów z udziałem dochodzącym do 70%, a udział produktu firmy z naszego przykładu nie przekracza 5%. A czy ty ciągle na coś czekasz, ciągle masz lepszy pomysł na zmianę, która, dzięki ciągle nowym pomysłom... nigdy się nie zaczyna?
Przyjazne środowisko.
Rozumiem, że już zacząłeś. Twój zespół jest zaangażowany, świetnie rozumie cel zmiany, ale ... pojawia się problem. Pracujecie już długo, ludzie są zmęczeni, mają wszystkiego dość, pojawia się przemęczenie, a z przemęczeniem pojawia się ... BŁĄD. Co robisz? Poważna rozmowa, pretensje, trochę emocji, czasem przykładna kara. Tylko jak w takich warunkach, chcesz przekonać ludzi do wdrażania zmian, polegających na ciągłej realizacji rzeczy nowych. Wydaje się, że immanentną częścią zmiany jest popełnianie błędów. Jeżeli coś robisz po raz pierwszy masz znacznie większą szansę na błąd niż w przypadku działań rutynowych, podejmowanych czasem nawykowo, wręcz perfekcyjnie. Jeżeli nie stworzysz środowiska, w którym ludzie nie będą bali się ryzyka, nie będą bali się podejmowania ciekawych wyzwań, możesz zapomnieć o powodzeniu zmiany, nawet wtedy gdy wszystko inne zrobiłeś perfekcyjnie. Są firmy, które zarządzają błędami, wiedząc, że są nieuchronne i zarabiają na tym duże pieniądze. - W biznesie farmaceutyczny, znaczna większość badań (nawet 90%) kończy się porażką, która często zostaje zamieniona na spektakularny sukces. Np Viagra, to wynik porażki badań prowadzonych nad lekiem nasercowym. Na szczęście, w tym przypadku pacjenci podzieli się z naukowcami informacją o radosnych efektach ubocznych. A w jaki sposób ty tworzysz środowisko przyjazne dla błędów, bez jednoczesnego pobłażania im?
To tylko kilka wskazówek, które pomagają wprowadzać zmiany. Stosując je nie masz gwarancji sukcesu, ale gdy je ignorujesz, możesz być pewien, że zmiana będzie ci szła jak po grudzie. Z drugiej jednak strony, nawet jeżeli popełnisz błąd, masz szansę przekuć go na twarde rezultaty.
Autor: Andrzej Kuras
Akademia Crestcom
Wszyscy wiedzą, że zmiany w firmach są nieuchronne, że dzisiaj to codzienność. Powiedzenie, że jedyną stałą rzeczą w organizacjach jest nieustanna zmiana – stało się wyświechtanym banałem. Zarazem jednak ludzie zmian nie lubią, często nawet zmiany ich przerażają, choć mało kto się do tego przyznaje. W sytuacji niepewności i poczucia wielorakiego zagrożenia, utrzymywanie autentycznego zaangażowania pracowników bywa prawdziwym wyzwaniem.
Wiedza na temat change management zdaje się być coraz bardziej upowszechniona. Jednak czym innym jest wiedza, a czym innym stosowanie regularnych, konsekwentnych praktyk.
1. Właściciele/akcjonariusze
2. Sytuacja gospodarcza
3. Klienci
4. Konkurencja
5. Polityka
1. Niewystarczający czas przygotowania
2. Niewłaściwa komunikacja
3. Niewystarczające wsparcie agentów zmian/menedżerów
4. Niewłaściwy styl zarządzania
5. Nacisk kładziony na zyski, a nie na ludzi
Zabawa jest nauką, nauka zabawą. Im więcej zabawy, tym więcej nauki.
Czyżby?...
Słowa Glenna Domana z pewnością odnieść można do sposobu, w jaki najszybciej rozwijają się dzieci. Pytanie: czy podwyższanie kompetencji prowadzone w formie zabawy jest słusznym rozwiązaniem w przypadku dorosłych? Na pewno innowacyjnym i coraz częściej stosowanym w firmach, zwłaszcza tych dynamicznie rozwijających się. Dostarczenie pracownikom jednocześnie nauki i zabawy w postaci gry szkoleniowej może przynieść wiele korzyści i znacząco przewyższyć standardową formę szkolenia. W jaki sposób?