• Wybierz grupy
Wyrażam zgodę na otrzymywanie drogą elektroniczną Przewodnika EduBroker przygotowanego przez firmę EduBroker Sp. z o.o. zgodnie z wybranymi przeze mnie tematami (zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002r, nr 144 poz. 1204 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r.).
*pola obowiązkowe

Wellstress - Czy to działa i jest nam potrzebne?

27 września 2018

Problemem naszego społeczeństwa jest niedocenienie redukcji stresu. W gruncie rzeczy cenimy coś zupełnie odwrotnego.

Obecnie dominują ambicje, rywalizacja i silne osobowości. Podziwiamy tych, którzy podejmują się wielu zadań na raz. Tych którzy potrafią działać zawodowo i prywatnie na wielu płaszczyznach. Na tak wielu, że często wydaje się to aż niemożliwe. Patrzymy z uznaniem „jak oni to robią?”. Jednocześnie nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele stresu to kosztuje. 

Takiego podziwu nie wzbudzają już osoby, które prowadzą spokojne, harmonijne życie. Ci którzy starają się w życiu nie wsiadać do „rollercoastera” stawiając na równowagę i pogodę ducha. Może warto jednak przewartościować naszą perspektywę?

Żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Przez ostatnie 100 tyś. lat nasz organizm na poziomie biologiczno-chemicznym w kontekście reakcji na stres praktycznie nie zmienił się. Natomiast ilość bodźców zewnętrznych tzw. Stresorów, które wyprowadzają nasz organizm z tzw. Homeostazy (równowagi) zwiększyła się kolosalnie. Jesteśmy świadkami niewiarygodnie szybko następujących zmian niemalże w każdej dziedzinie naszego życia. To co 10 lat temu wydawało się niemożliwe teraz stało się normą. Ceną za taki rozwój jest dotykający nas wszystkich pośpiech, presja czasu i oczekiwań. Wszechobecna cyfryzacja ogranicza relacje czysto ludzkie, przez co mogą uruchamiać się w nas mechanizmy odcięcia. Sumą tego wszystkiego to stan permanentnego stresu, który nas atakuje w najmniej oczekiwanych momentach i blokuje nasze zwykłe aktywności.

Od lat prowadzone są badania na temat negatywnego wpływu stresu na nasze życie. Wielu naukowców potwierdziło, że warunki w jakich żyjemy i pracujemy są absolutnie kluczowe dla naszego zdrowia.

Dlaczego więc wciąż temat redukcji stresu i technik antystresowych jest tak niszowy w naszym społeczeństwie? 

Badania pokazują, że im większy zakres kontroli w życiu i wiedza jeśli chodzi o obszar blokad spowodowanych stresem, tym wskaźniki zachorowalności idą w dół. 

To bardzo cenna informacja dla nas personalnie i wszystkich organizacji biznesowych. Poczucie kontroli przez pracownika nad jego obszarem aktywności zawodowej, obowiązków i związanych z nimi napięć można wspierać bowiem wieloma działaniami.  Kluczowym wydaje się być budowanie w organizacjach biznesowych kultury o niskim poziomie stresu. Taka kultura bowiem wpływa bez wątpienia na rozwój jednostek. 

Zyskujemy dzięki temu mniej zestresowanego, bardziej efektywnego i lojalnego pracownika, a co za tym idzie lepsze środowisko pracy, zdrowsze społeczeństwo, które nas otacza i wpływa na nas wszystkich każdego dnia.

W programie, który realizujemy w kilkunastu organizacjach biznesowych o tematyce redukcji stresu -WELLSTRESS- umieściliśmy kilka bardzo ważnych obszarów, które realizowane w spójnej całości tworzą nową przestrzeń dla pracownika. Przestrzeń, w której mogą swobodnie zadbać o swoje zdrowie i poświęcić chwilę aby zwolnić by potem móc działać ze zdwojoną energią ale już bezpiecznie. 

Treningi oddechowe, ćwiczenia fizyczne, techniki relaksacji, warsztaty mindfullness czy wydarzenia o tematyce prozdrowotnej okazują się być bardzo potrzebne praktycznie w każdej branży. Wspieranie przez organizacje biznesowe takich inicjatyw daje pracownikom poczucie wsparcia i zrozumienia ze strony pracodawcy. Komfort i bezpieczeństwo pracownika to efekt takich zabiegów. 

 

Oczywiście niech nadal ambicja i chęć rozwoju, osiągania sukcesu będzie ważna w życiu i biznesie. Niech jednak tuż obok takich pragnień i chęci pojawi się obszar, w którym uważnie będziemy potrafili dawać sobie przestrzeń do zadbania o swój organizm, o nasze narzędzie pracy i normalnego funkcjonowania każdego dnia.

 

Uczmy się więc prawidłowo i efektywnie doceniać siebie (swoje ciało i głowę) za włożony wysiłek. To inwestycja, która w każdym przypadku się opłaci i będzie miała wpływa na każdą aktywność, której się podejmujemy. Zawodowo i prywatnie.  


 

Polecane artykuły:

  • XXI wiek gra w karty coachingowe

     

    Kto gra w karty

    Słynne powiedzenie o „obdartym łbie” oraz o nieszczęściu w miłości w przypadku grania w karty – dziś już nie sprawdza się. Przynajmniej w mojej praktyce trenerskiej i coachingowej.

    XXI wiek należy, po blisko stu latach królowania IQ, do inteligencji emocjonalnej. W trudzie codzienności, kiedy załatwiamy codziennie setki spraw, podejmujemy tysiące decyzji, którymi potem musimy zarządzać i jeszcze nierzadko mamy do czynienia z dziesiątkami twarzy – sami zmuszamy się (a może to okoliczności wymuszają na nas?) do przyjmowania na siebie dużej ilości wiedzy. 

    SZCZEGÓŁY
  • I jak IMPRO, czyli dlaczego improwizujemy na szkoleniach

     
    Nie improwizujemy na szkoleniach" moglibyśmy napisać w naszej ulotce. Ale sęk w tym, że improwizujemy. To nie my (niestety) odkryliśmy, że teatr improwizacji może być doskonałą inspiracją do pracy z ludźmi znajdującymi się często w centrum uwagi – zmuszonych do wystąpień publicznych, zabierania głosu na forum, koncentrowania innych wokół swojej osoby. 
    SZCZEGÓŁY