Elementy wizualne prezentacji nie mogą zdominować mówcy, który mimo wykorzystania technik wspomagających powinien nadal skupiać na sobie uwagę słuchaczy. Ważne więc jest stosowanie wszelkich mediów prezentacyjnych z wyczuciem. Dobrym rozwiązaniem jest połączenie dwóch technik prezentacji: wiodącej oraz wspomagającej. Tagi zabieg powoduje, że wystąpienie nabiera dramaturgii.
Wybór technik i mediów
Przedstawiając nasze wnioski na forum publicznym (np. w czasie seminarium, konferencji branżowej, prezentacji ofertowej czy zebrania zespołu) możemy nie tylko korzystać z niezwykle popularnych technik multimedialnych, ale także wykonywać zapiski odręczne na tablicy lub na planszach flipcharta. Możemy także zawieszać przygotowane schematy i karty moderacyjne na tablicy magnetycznej, korkowej albo bezpośrednio na ścianie. W pewnych sytuacjach warto sięgnąć po mniej popularne, a nawet zapomniane sposoby, czyli zaprezentować foliogramy, wykorzystując do tego celu rzutnik tradycyjny, a nawet pokazać z pomocą projektora przeźrocza. Do dyspozycji mamy więc szereg ciekawych metod prezentacji: ich wybór powinien zależeć nie tylko od rodzaju prezentacji, preferencji słuchaczy, ale także od ich liczebności.
Dobór metody
Wszelkie tablice, na których dokonujemy w trakcie prezentacji odręcznych szkiców i zapisków (tablica biała i tradycyjna, a także flipchart) oraz umieszczamy uprzednio przygotowane plansze i schematy (tablica magnetyczna i korkowa), najlepiej sprawdzają się wtedy, kiedy w sali znajdują się mniej liczne grupy słuchaczy (do ok. 15-20 osób). Związane jest to z bardziej interaktywnym i bezpośrednim podejściem prelegenta do odbiorców, a także z ich aktywnością. Dokonywanie w trakcie prezentacji szkiców i notowanie „na gorąco” haseł jest więc dobrym rozwiązaniem. W liczniejszych gremiach lepiej sprawdzą się rzutniki: zarówno multimedialny, jak i tradycyjny.
Prezentacja multimedialna
Techniką wymagającą starannego przygotowania od strony technicznej jest prezentacja multimedialna. Daje nam ona wiele możliwości: statyczne hasła i obrazy mogą przecież zostać wzbogacone materiałem dynamicznym (np. animacją, filmem). Komponując prezentacje multimedialne łatwo jednak popaść w przesadę. Pamiętajmy, że graficzna forma prezentowanych materiałów nie może przysłaniać ich treści: w tym przypadku sprawdza się zasada, że im mniej (i oszczędniej), tym lepiej. Grzechem wielu prelegentów jest przygotowywanie zbyt wielu plansz prezentacji multimedialnej, a także obciążanie ich zbyt dużą ilością materiałów tekstowych. Na omówienie jednej planszy prezentacyjnej, na której umieszczono od sześciu do ośmiu haseł, potrzebujemy ok. dwóch - trzech minut. Dodajmy do tego dwie minuty na dodatkowe wyjaśnienia oraz ewentualne pytania słuchaczy. Realizując więc 20-minutową prezentację, przygotujmy najwyżej cztery - pięć plansz. Planując zaś 45-minutowe wystąpienie, ograniczmy część wizualną do ok. 10 sztuk.
Ważne przygotowania
Korzystanie z poszczególnych metod prezentacyjnych może wiązać się z niebezpieczeństwami natury organizacyjno-technicznej. Korzystając z flipcharta lub białej tablicy, przygotujmy więc parę zapasowych grubych pisaków (w kilku kolorach - w celu wzmocnienia sugestywności przekazu), pamiętając, że mają one niestety skłonność do szybkiego wysychania. Prowadząc prezentację z wykorzystaniem kart moderacyjnych i tablic, zaopatrzmy się w odpowiednią ilość magnesów, pinezek, a nawet taśmy klejącej (jeżeli okaże się, że pewne plansze trzeba będzie z powodu braku miejsca nakleić bezpośrednio na ścianie). Korzystając z mediów bardziej skomplikowanych (np. z rzutników multimedialnych), zarezerwujmy czas na przygotowania techniczne – jeszcze przed przybyciem pierwszych słuchaczy. Pamiętajmy także o koniecznym zaciemnieniu pomieszczenia: plansze i foliogramy prezentowane nawet w przyciemnionych w niewielkim stopniu salach zyskują na wyrazistości.
*Elżbieta Żurek jest trenerem i ekspertem z zakresu profesjonalnej komunikacji oraz autorką trzech książek na temat wystąpień i prezentacji – w tym publikacji „Wystąpienia perswazyjne. Biznes, media, polityka”. Inne porady, wskazówki i artykuły na ten temat na stronie internetowej: www.elzbietazurek.com
Pierwsze wrażenie w kontakcie z nowo poznaną osobą jest chwilą. Jednak konsekwencje tej chwili mogą zaważyć na wielu dalszych relacjach.
Na podstawie komunikatów werbalnych i niewerbalnych, wyrabiamy sobie bowiem opinię na temat drugiej osoby. Nie zawsze ocena drugiej osoby podyktowana jest, przy tym, racjonalnymi argumentami.
Mówiąc kolokwialnie, w czasie paru chwil wiemy już, czy kogoś lubimy czy też nie. Pierwsze wrażenie kształtuje się błyskawicznie nawet w ciągu od 0,1 sekundy, najdłużej zaś w czasie do 30 sekund.
Najbardziej przeraża, pęta nogi i język, choć przecież to rzecz normalna, bierze się ze stresu. Pojawia się obraz kompromitacji przed zarządem, klientem, grupa dziennikarzy. Wracają, najczęściej nieuświadomione, wspomnienia ze szkolnych leków pod tablicą. Brr… Badania (USA) mówią, że większość ludzi woli wizytę u dentysty zamiast wystąpienia publicznego. Tymczasem z tremą można sobie spokojnie poradzić… To ćwiczymy na naszych szkoleniach.
W jaki sposób zorientować się, że nasze wystąpienie publiczne zakończy się sukcesem, a nie porażką? Jak odczytać sygnały zwiastujące powodzenie prowadzonej przez nas prezentacji na forum? Czy można nauczyć się interpretacji znaków, jakie pod adresem mówcy wysyłają słuchacze?
Elżbieta Żurek*
Zabawa jest nauką, nauka zabawą. Im więcej zabawy, tym więcej nauki.
Czyżby?...
Słowa Glenna Domana z pewnością odnieść można do sposobu, w jaki najszybciej rozwijają się dzieci. Pytanie: czy podwyższanie kompetencji prowadzone w formie zabawy jest słusznym rozwiązaniem w przypadku dorosłych? Na pewno innowacyjnym i coraz częściej stosowanym w firmach, zwłaszcza tych dynamicznie rozwijających się. Dostarczenie pracownikom jednocześnie nauki i zabawy w postaci gry szkoleniowej może przynieść wiele korzyści i znacząco przewyższyć standardową formę szkolenia. W jaki sposób?